poniedziałek, 18 grudnia 2017

O szyciu/ About doing…

fot. Olek Iwaszkiewicz



Wiele osób pyta mnie, jaka to technika. Nie wiem właściwie jaka to technika… Mieszana?
Znam pobieżnie trzy techniki: confetti, szycie/ haftowanie z wolnej ręki, aplikację. Reszta to wynik łączenia tego czego nauczyłam się, z tym co po drodze odkryłam i nie jest to nic, czego już nie odkryto… i nie wyszyto. Ale to właśnie jest najciekawsze: odkrywanie i eksperymentowanie z materiałami, kolorami, fakturą.

Maszyny do szycia używam jak ołówka. Zaczynam od podstawowego rysunku, prostego, rysowanego jedną linią. Potem wypełniam kształty materiałem. Następnie zarysowuję je kolorowymi kreskami (nićmi). I tak kilka razy aż uznam, że jest ok. Jakich materiałów używam? Głównie tkaniny bawełniane, czasem jedwabne, właściwie przydaje się wszystko! Jakiś czas temu obdarowano mnie dwoma kartonami wypełnionymi po brzegi próbkami tkanin, z wnętrzarskiej pracowni. Te kartony to skarb, bo zwykle szyję z bardzo małych kawałków. Inne materiały to tiul, organza, kolorowa flizelina.


A lot of people ask me about techniques. It is difficult to described, because I do what I have learned and what I discover during work. I know what is confetti technique, freehand machine embroidery, appliqué. But the most exiting is discover new ways on my own. And mixing them, of course.

Using the sewing machine as a tool for line drawing I fill shapes by fabrics or other colorful threads. This is like painting, first I sketch, then I try with fabrics, and after that I complement with different colors threads. And again, again until I feel that is ok. What kind of fabric I use? Mostly cotton fabric, sometimes silk (the best but the most expensive). in truth I use every kind of cloth for example: I get 2 boxes of fabric samples from store with interiors! Usually I need a lot of small pieces of materials. Moreover: tulle, organza.


I prefer to present my work by pictures, not words. In this way You can see much more. 

wtorek, 12 grudnia 2017

O Delft/ About Delft


O tym jak malowałam porcelanę w Delft/ How I paint porcelain in Delft



Chciałam jedynie zwiedzić Fabrykę Porcelany, ale miałam szczęście i trafiłam na warsztaty!
Należało wybrać i kupić porcelanę, wybrałam talerz i płytkę.

I just wanted to see the Royal Delft factory, but I was lucky, and on that day there was a workshop where you could paint your own porcelain! (First step was buying it, I chose plate and tile)



Cała reszta niezbędna do malowania czekała przy stole
/ All the rest necessary for painting was waiting on the table






Procedura wymagała czasu, kilka tygodni. Gotowe rzeczy można było odebrać na miejscu lub zamówić kuriera. O wszystkim pomyślano ;)

The whole procedure required time, several weeks. Finished things could be picked up on the spot or sent via courier. I had to choose second option :)


Krok drugi. Nie mam pojęcia co Pan robi, ale napewno coś bardzo ważnego…

This is second step, after painting. I do not have any idea what this guy doing… but something important for my plate :D


Mogłabym taką mieć w domu! Piękna!/ I could have this one in my place. She is so pretty!




Muzeum/ The Museum 


Każde naczynie, kafelek malowane jest ręcznie. Trudna i czasochłonna praca.
Dlatego też, produkty są drogie. I tak powinno być ;)

Every piece is paint by hand. It takes a lot of time. Hard work.
That is why products are expensive. It is fair




Rynek w Delft. Piękne miasto, chciałabym tam pomieszkać…

Market on Delft. Beautifull city, I would like to live there…

Na początku grudnia dostałam paczkę z moją porcelaną :D / 
About the beginning on December I got a box with my porcelain :D







Polecam, super miejsce, interesujące doświadczenie/ 
I recommend, interesting experience.

Link do strony / This is website of  Royal Delft

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Chłopiec z Tali/ The Boy from Tali

fot. Olek Iwaszkiewicz •  Rozmiar/ Size: 54x57 cm



Nici neonowe Gutermann nr 3722, doskonałe do rozświetlenia lub podkreślenia detalu.
Detail: Neon threads by Gutermann 3722.



czwartek, 16 listopada 2017

Quilt dla WORKA KOŚCI/ Quilt for THE BAG OF BONES

…i zaczęłam kolorować. Wypełniać rysunek, jak w kolorowance
... and I started to color. I filled in the skull as in a color book :)




Plan był na złote tło… ale nie spodobało mi się, więc nożyk do prucia…
On the begining I planed background in golds… so I used the seam ripper…


Ciemniejsze tło lepsze, ale z odrobiną złota wciąż :) / Dark backgrounds worked better, but with a bit of gold still :)




I gotowe :D / Done!   fot./phot. by Olek Iwaszkiewicz




Tył. Co nie co się wszyło ;) / Back

Wokół WORKA KOŚCI/ Around THE BAG OF BONES

Na początku była czaszka z kośćmi i książkami. Ale przedtem było dużo pracy graficznej (w innym poście w przyszłości).
On the beginning was a skull with bones and books. But before was a lot of graphic design (other post in a future).
Rysunek powstał z myślą o Exlibrisie, a skończyło się na quilcie / It was an idea for ex-libris only, but finally I sew a quilt
Tym razem wymyśliłam, że zrobię to inaczej, może lepiej tzn. prościej, szybciej. Nabyłam wcześniej podświetlarkę, bardzo praktyczną rzecz (tutaj — polecam to miejsce z wielu powodów, poza zakupami drukuję i oprawiam tam prace) i odrysowałam bezpośrednio na materiale czaszkę z wydruku. A co potem, pokażę w kolejnym poście :)

This time I came up with the idea that I would do it differently. I bought a backlight, a very practical thing (here - I recommend this place for many reasons: shopping, printing, framing) and drew directly on canvas on the print. What next, I’ll show in the next post :)







You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...